Recenzja #29 – Słoń – Brain Dead Familia

bdf

Hejted

Niektórzy twierdzą, że hejting w Polsce przekroczył granice niemożliwości. Hejterzy na swoje ofiary obierają zazwyczaj celebrytów, sportowców,artystów czy też „celebrytów” (powtórzenie celowe dop. red.)

Dziś postaram się zrecenzować najnowszą płytę rapera bez którego sceptycznie nastawieni internauci oraz słuchacze nie mogli by żyć, a mianowicie jest nim reprezentant poznańskiej sceny Słoń znany ze współpracy z Mikserem oraz z Shellerem jako WSRH.

Brain Dead Familia to nie tak dawno wydana solowa płyta Słonia, na którą wbrew pozorom czekało wielu fanów gatunku horrorcore i nie tylko, oczywiście bez hejtów i tym razem się nie obeszło.

Jak zawsze rozpocznę od warstwy muzycznej. Za bity na albumie odpowiedzialni są Dj Creon,Chris Carson, The Returners, Tmk Beatz, White House, Mikser, Dyniak, SSZ oraz Matheo.

Dodatkowo w utworze pt. „THX” udzielił się Dj Ace na dekach. Wszystkie podkłady są dość mroczne, co idealnie pasuje do dość charakterystycznych wersów oraz stylu Słonia.

Szczególną uwagę zwróciły na mnie bity w kawałkach pt. „Ogień i Lód”, „Dwugłowy Kruk” oraz „Fashion Week”

Na albumie znajdziemy to do czego artysta zdążył już wszystkich przyzwyczaić, a mianowicie storytellingi, bragga, mocne porównania, „punche” które „niszczą system” oraz niesamowity język którym raper się posługuje. Teksty przepełnione są demonicznym oraz obrzydliwym dla niektórych wydźwiękiem, Jednak Słonia trzeba po prostu lubić i zrozumieć, że to co opisuje w swoich kawałkach to po prostu fikcja literacka, o czym autor sam wspomina niedowiarkom na początku płyty. Do gustu przypadły mi szczególnie teksty w utworach pt. „Kłamca” oraz „Czysta Miłość”

W jego stylu nie zauważyłem jakiejkolwiek głębokiej zmiany. Raper znany jest z tego że reprezentuje proste flow, jedni go za to kochają, a drudzy nienawidzą. Charakterystycznym zjawiskiem w refrenach Słonia są wykrzykiwane wersy, które dodają niesamowitej energii jego trackom.

Swoją cząstkę, dzięki gościnnej zwrtoce zostawili: Groov, Blaze Ya Dead Homie, Dejan, Penx, HZD/Hazzidy, Guzior oraz Oxon. Efekt współpracy z tym ostatnim w utworze pt. „Dwugłowy Kruk” to zdecydowanie wielki plus tej płyty.

Ci którzy dotychczas hejtowali Słonia za jego rap zapewne będą robić to dalej, a ludzie, którzy cenią sobie jego twórczość powinni dostać to czego oczekiwali.

Osobiście wolałbym usłyszeć Słonia w czymś zupełnie nowym, całkowicie innym. Mam nadzieję że kiedyś doczekam się innej treści oraz tematyki. BDF daleko do Chorych Melodii czy też pierwszej Demonologii. Mimo tego uważam, że ten album jest zdecydowanie lepszy od D2.

Polecam zapoznać się z całą twórczością Poznaniaka, gdyż jest to artysta obok którego nie można przejść obojętnie.

Ocena: 3/5 w skali Dykty.

Recenzje napisał red. Sebastian K.

3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *