Zespół Lordofon nie zwalnia tempa. Po entuzjastycznie przyjętym singlu „Cheesy”, który oznaczał powrót formacji po wydawniczej przerwie, przyszedł czas na kolejną odsłonę nadchodzącego albumu. Nowy utwór zatytułowany „Mała śmierć” trafił do sieci – i zapowiada płytę, która może zaskoczyć nawet najbardziej oddanych fanów zespołu.
Singiel powstał pod czujnym okiem… pana Hiroszimy – enigmatycznej postaci, którą po raz pierwszy poznaliśmy w klipie do „Cheesy”. Tym razem tajemniczy przewodnik wciąga słuchaczy w jeszcze głębszą, bardziej niepokojącą rzeczywistość, balansującą na granicy snu i jawy. To przestrzeń, w której emocje odgrywają główną rolę, a pozornie proste opowieści skrywają drugie, czasem mroczne dno.
„Mała śmierć” to pop-rockowy numer o miłości i intymności, który pokazuje nowe oblicze Lordofonu. Grupa, dotychczas kojarzona głównie z alternatywnym rapem, otwiera się na inne gatunki, prezentując świeże, dojrzalsze brzmienie. Nowa płyta, nad którą pracują wspólnie z panem Hiroszimą, zapowiada się jako artystyczna podróż pełna eksperymentów – zarówno muzycznych, jak i wizualnych. Możemy spodziewać się nie tylko nowego stylu, ale i gościnnych udziałów artystów z zupełnie innych światów.
Teledysk do „Małej śmierci” to kolejny element tej opowieści – hipnotyczna podróż przez zakrzywioną rzeczywistość, pełną nieoczywistych symboli i atmosfery rodem z filmów Davida Lyncha. Klimat niepokoju i fascynacji towarzyszy każdej scenie, budując napięcie i zostawiając widza z pytaniem: co wydarzy się dalej?









